1. Ref.: 2. Ref.: 3. Ref.:
|
Koło grota jakaś pała popuściła fała, Pewnie to starwała, albo też dzięciała. Cała wachta się zleciała i tak zawołała: Brzydka rzecz się stała, już, ta już. A motorki całą naprzód, a motorki rżną, Jakież owersztagi bez motorków są? Wszystko jedno, czy to kuchnia, czy magazyn jest, Byle jeść dawali fest, a fest! Mamercie, mój Ty Mamercie, Wejdź na reje, stań na percie. Mamercie, mój Ty Mamercie, Wejdź na reje, wejdź. Z mostku słychać znów zachętę: "Szatany przeklęte! Ma rodzina cała lepiej brasowała. Ciotka sama cumowała, a babka holała Obermarsa fała i bram też. A motorki całą naprzód, a motorki rżną, Jakież owersztagi bez motorków są? Wszystko jedno, czy to kuchnia, czy magazyn jest, Byle jeść dawali fest, a fest! Macaju, mój Ty Macaju, Wejdź na saling, będziesz w raju, Macaju, mój Ty Macaju, Wejdź na saling, wejdź. Fasowane widać buty, własność to Ancuty, Zaraz usłyszycie: "No, cóż wy tu robicie? Wszakże ja na samej rzeczy, nikt mi nie zaprzeczy, Mam was w swojej pieczy i sekstanty też." A sekstanty zaginąwszy, wykładowcy klną, Jakiż owersztagi bez sekstantów są? Wszystko jedno, czy to kuchnia, czy magazyn jest, Byle jeść dawali fest, a fest! Mamercie, mój Ty Mamercie, Wejdź na reje, stań na percie. Mamercie, mój Ty Mamercie, Wejdź na reje, wejdź.
|
(do luftu!) (do kitu!) (a nie ma!)
|
|