Zamknij

Dlaczego warto się zarejestrować?

  1. Możliwość dodawania nowych treści na stronie
  2. Możliwość komentowania istniejących artykułów
  3. Możliwość ściągania szant w wersji mp3
  4. W wypadku dużej aktywności możliwość zostania redaktorem lub moderatorem
Zarejestruj się!
Żeglarstwo

Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 18 gości 
Abstynent PDF Drukuj Email
Wykonawca: Spinakery
Autorzy:
słowa: Lucjusz Michał Kowalczyk
muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

 

1.




Ref.:







2.




3.




4.




Ref.:







Zaśpiewam wam balladę, której mnie nauczył mat,
A jemu pod Grenlandią tę balladę przywiał wiatr.
O marynarzu ona jest, co abstynentem był...
- Jej...!

To szczera prawda, mówię wam.
- Nie uwierzymy i spełnimy znów kolejny dzban.
Czy uwierzycie, czy też nie, mnie nie obchodzi to.
- Gdy zbierze się żeglarzy kwiat, to czas napełniać szkło!
Czy uwierzycie, czy też nie, nie moja sprawa ta.
- Hej, wiwat nam żeglarski stan...
Wypijmy aż do dna!

W tawernie, czy na morzu, albo w domu z żoną swą,
Nie znosił alkoholu, tylko mleko pijał on.
I nawet, kiedy mu stawiali, krzyczał: "Idźcie precz!"...
- O...!

I wszyscy mu mówili: "Czemu, stary, cierpisz tak?
To mleko Ciebie zniszczy, zrobi z Ciebie, Bracie, flak!"
Lecz dobrych rad nie słuchał on, w uporze swoim trwał...
- U...!

To wszystko ku przestrodze wam, bo marny jego los,
Już wkrótce przestał pływać, na lekarzy wydał trzos.
Do dzisiaj ten nieszczęsny człowiek rozwolnienie ma...
- O...!

To szczera prawda mówię wam.
- I w to wierzymy, i spełnimy znów kolejny dzban...
Czy uwierzycie, czy też nie, mnie nie obchodzi to.
- Gdy zbierze się żeglarzy kwiat, to czas napełniać szkło!
Czy uwierzycie, czy też nie, nie moja sprawa ta.
- Hej, wiwat nam żeglarski stan...
Wypijmy aż do dna!































|
|
|
|
|bis





































C G C G
C F G G
C G C F


CF CF
CF CF CG C
C G C G
CA dF CG C
C G C F
CA dF F F
CG C
C G FG C, C G FG C

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież