|
Wykonawca: Spinakery
Autorzy:
słowa: Lucjusz Michał Kowalczyk
muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk
|
1. Ref.: 2. 3. 4. Ref.:
|
Zaśpiewam wam balladę, której mnie nauczył mat, A jemu pod Grenlandią tę balladę przywiał wiatr. O marynarzu ona jest, co abstynentem był... - Jej...! To szczera prawda, mówię wam. - Nie uwierzymy i spełnimy znów kolejny dzban. Czy uwierzycie, czy też nie, mnie nie obchodzi to. - Gdy zbierze się żeglarzy kwiat, to czas napełniać szkło! Czy uwierzycie, czy też nie, nie moja sprawa ta. - Hej, wiwat nam żeglarski stan... Wypijmy aż do dna! W tawernie, czy na morzu, albo w domu z żoną swą, Nie znosił alkoholu, tylko mleko pijał on. I nawet, kiedy mu stawiali, krzyczał: "Idźcie precz!"... - O...! I wszyscy mu mówili: "Czemu, stary, cierpisz tak? To mleko Ciebie zniszczy, zrobi z Ciebie, Bracie, flak!" Lecz dobrych rad nie słuchał on, w uporze swoim trwał... - U...! To wszystko ku przestrodze wam, bo marny jego los, Już wkrótce przestał pływać, na lekarzy wydał trzos. Do dzisiaj ten nieszczęsny człowiek rozwolnienie ma... - O...! To szczera prawda mówię wam. - I w to wierzymy, i spełnimy znów kolejny dzban... Czy uwierzycie, czy też nie, mnie nie obchodzi to. - Gdy zbierze się żeglarzy kwiat, to czas napełniać szkło! Czy uwierzycie, czy też nie, nie moja sprawa ta. - Hej, wiwat nam żeglarski stan... Wypijmy aż do dna!
|
| | | | |bis
|
|
C G C G C F G G C G C F CF CF CF CF CG C C G C G CA dF CG C C G C F CA dF F F CG C C G FG C, C G FG C |
|
|