Zamknij

Dlaczego warto się zarejestrować?

  1. Możliwość dodawania nowych treści na stronie
  2. Możliwość komentowania istniejących artykułów
  3. Możliwość ściągania szant w wersji mp3
  4. W wypadku dużej aktywności możliwość zostania redaktorem lub moderatorem
Zarejestruj się!
Żeglarstwo

Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 
Ballada O Wszechżonie PDF Drukuj Email
Autorzy:
słowa: Janusz Sikorski
muzyka: Janusz Sikorski

 

1.

















2.

















Mówiłaś: "Za mą miłość coś mi daj,
Ja piorę Ci koszule i skarpety."
I wtedy się poczułem, jakbym stał
Bez forsy w obcym luksusowym sklepie.
A trzeba było znowu w morze iść -
Bałtyk jesienią całkiem nieźle gwiżdże.
Po wachcie napisałem długi list,
Sam jeszcze przecież nie wiem, czy go wyślę.

Na morzu zamieć, na morzu mgła,
Fale jak domy.
Na morzu całym tylko ja
Myślę o Tobie.
Podzielą nas tysiące wacht
I przestwór wody.
Nie mogę zajrzeć w Twój ciepły świat,
Sól w oczach boli.

Wracałem stamtąd, gdzie zamarza rum
I gdzie nie jesteś pewien żadnej fali.
Mówiłaś: "Znowu nam się zepsuł stół.
Mógłbyś, cholera, wreszcie go naprawić."
Wracałem stąd, gdzie słońce topi wosk,
A myśmy od malarii dygotali.
Mówiłaś: "Znowu mi zamknęli kiosk.
Po bułki muszę biegać znacznie dalej."

Znowu nas dzieli złamany stół,
Nienaprawiony.
Tu moje pół, tam Twoje pół -
Dwie życia strony.
Podzielą nas tysiące wacht
I przestwór wody.
Nie mogę zajrzeć w Twój ciepły świat,
Sól w oczach boli.









































































a
d E







F C
F C
F C
d C

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież