|
Autorzy:
słowa: Andrzej Mendygrał
muzyka: trad.
|
1. Ref.: 2. 3. 4. 5.
|
Całować śmiało zacznij ją, niewinny flircik to. - O, o, gdy wstanie brzask, będziemy w Baltimore. Gdy włosy będziesz pieścił jej, niewinny flircik to. - O, o, gdy wstanie brzask, będziemy w Baltimore. O nie, o nie, już nie spotkamy się. Gdy stary pożegnamy port, znikniemy w rannej mgle. Z różanych ustek słodycz spij, przyjemność sama to. Na szyjce moc całusów złóż, to przecież żadne zło. Ramionek krągłych uczcić czar, to też nie byle co. Tak smukłych i powabnych nóg nie pieści byle kto. Na każdym jej kolanku złóż całusów słodkich sto. A kiedy dojdziesz do jej... stóp, rozkoszy zgłębisz dno. I wspomni dziewczę krzepę twą, gdy wiernie spełnisz to. Podarek trzeba kupić jej, w kieszeni świeci dno. - O, o, żeglarski los, więc wiej do Baltimore.
|
|
|