|
Wykonawca:
Mechanicy Shanty
Autorzy:
słowa: Lech Klupś, Henryk ("Szkot") Czekała
muzyka: trad.
|
Ref.: 1. 2. 3. 4. 5.
|
Ciągnij, chociaż mokre plecy. Ciągnij, rany wiatr uleczy. Ciągnij, chociaż przestać pragniesz. Ciągnij, Bracie, aż nie padniesz. Wczoraj jeszcze byłeś w domu, Press-gang w nocy tak Ci pomógł. Dzisiaj słyszysz wrzask bosmana, Ciągnij liny już od rana. Co dzień leci worek w morze, Co dzień jest Ci coraz gorzej. Przetrwasz, albo zdechniesz w zęzie, Musisz ciągnąć, jakoś będzie. Bosman kazał drzeć twe plecy. Cieknie ciepła krew na greting. Mogłeś pięści w kieszeń schować, Lepiej ciągnąć, niż żałować. W końcu schodzisz dziś po trapie, Bosman Cię zaczepił w pub'ie. Kiepsko skończysz bohaterze, Będziesz ciągnął na galerze. Nożem ciąłeś jego trzewia, Poszedł za ten rejs do nieba. Jego duch Cię w końcu zgubił, Ciągniesz wiosło, tak jak mówił. |
|
|