1. Ref.: 2. 3. 4.
|
Ciało Johna Browna owinięte w płótno Spuszczono w morskie, przepastne głębiny. O, dobry Boże, czemu nam tak smutno, Że przyjaciela, żeglarza tracimy? Łkaliśmy wszyscy żegnając Cię bracie, I Billy Strawers, i rudy Olsen, I Bert, i Baden - dwaj dobrzy kamraci, I kuternoga - stary Troysen. Opuszczono ciało zawinięte w płótno, Dzwon okrętowy wybił razy cztery. Gdzie się podziałeś przyjacielu Johnny? Gdzie się podziałeś, do jasnej cholery? Piliśmy wszyscy żegnając Cię bracie, I Billy Strawers... Fala znów zalewa pokład naszej "Mary", W żaglach gdzieś słychać lekki wiatru szum. O dobry Boże, nie pomoże sherry Na naszą boleść, ani słodki rum. Ostatnią flaszką żegnamy Cię bracie, I Billy Strawers... Nie martw się bracie, jeszcze się spotkamy, Gdy śmierć nas wezwie do swojej załogi, Więc szykuj flachę przyjacielu Johnny, Gdy zawitamy bandą w piekieł progi. Pić będziem wszyscy witając Cię bracie, I Billy Strawers...
|
| |bis (i następne)
|
|
a a d E a d a a E7 a a E7 E7 a a A7 d d a E E7 E a |
|