W czarnym morzu czarna burza, W czarnej burzy czarny bryg. Czarne żagle w chmurach nuża, Żywy stąd nie wyjdzie nikt. Heja bumbarasa... W czarnym morzu czarna burza, W czarne żagle wicher dmie. Na spienionej morza fali Stu piratów mordę drze. Pod pokładem skarbów tyle, Że zakrywa siedem ciał. W każdej piersi utkwił sztylet, Każdy w brzuchu szpadę ma. Aż tu nagle obcy statek Jak grom z nieba zjawia się, A kapitan woła: "Łotry, Na abordaż, albo śmierć!" W czarnym morzu walka krwawa, Każdy cios zadaje śmierć. Aż tu nagle w trupich zwałach Sam kapitan ostał się. Porwał lont i do prochowni Jak szalony zbiega sam. W blasku dymu, w słupach ognia Na dnie legł piracki skarb. Psssssssssss. Bum! Z tej powiastki morał taki, Który każdy winien znać: Gdzie się dwaj na morzu biją, Rekin z tego żarcie ma. Mniam, mniam, mniam. Bum!
|