|
Wykonawca:
Spinakery
Autorzy:
słowa: Lucjusz Michał Kowalczyk
muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk
|
1. Ref.: 2. 3. Ref.II 4. ref...
|
Na pokładzie okrętu co się zwał "Czarny Kot" Płynęliśmy gdzieś na Wyspy Kanaryjskie. Aby nazwie było zadość, nasz kapitan miał Kota czarnego jak ciemności egipskie. Hej, pociągnij linę bracie i wybieraj fał, Patrz, jak dobrze idzie ta robota. Nasz kapitan się uśmiecha, będzie humor miał, Lecz nie ciągnij już za ogon jego kota. Gdy my harowaliśmy, to ten kocur spał, A od kuka lepsze kąski wciąż dostawał. "To jest bardzo mądre zwierzę" - Stary mówił nam, "A wy, durnie, do roboty!" - tak powtarzał. Lecz w Las Palmas to wielki smutek był i żal, Zaginęło gdzieś kocisko sympatyczne. Rozpytywał się kapitan i nadzieję miał, Pytał wszystkich, a to miasto bardzo liczne. : Hej, pociągnij linę bracie i wybieraj fał, Patrz, jak kiepsko idzie ta robota. Już nie śmieje się kapitan, wiatr mu humor zwiał, No, bo nie ma już czarnego swego kota. A gdy odpływaliśmy, to odmienił się los, Na nabrzeżu nasz kocurek się pojawił. "Gdzieś Ty bywał Czarny Diable!" - każdy śmiał się w głos, A kapitan po kielichu nam postawił.
|
| |bis (i następne) | |bis (i następne)
|
|
|