Zamknij

Dlaczego warto się zarejestrować?

  1. Możliwość dodawania nowych treści na stronie
  2. Możliwość komentowania istniejących artykułów
  3. Możliwość ściągania szant w wersji mp3
  4. W wypadku dużej aktywności możliwość zostania redaktorem lub moderatorem
Zarejestruj się!
Żeglarstwo

Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości 
Diabelnie długi rejs PDF Drukuj Email
Autorzy:
słowa: Jan Kasprowy
muzyka: Jan Tomaszewski

 

1.




2.




3.




4.




5.




6.




7.




8.




To był diabelnie długi rejs,
Najdłuższy z rejsów, jakie znam,
Mil sto tysięcy, może ciut mniej.
- To był diabelnie długi rejs.

W Japonii mówię jednej z gejsz:
"Udrękę moją, gejszo, zmniejsz."
Nie chciała, taka z niej Butterfly.
- To był diabelnie długi rejs.

W Australii znowu inny kram,
Bo mało kobiet mają tam,
Na trzech przypada jedna lub mniej.
- To był diabelnie długi rejs.

W Kairze wpadłem w mały trans,
Bo miałem kilka dobrych szans,
Cóż, gdy dziewczyny zabrał mi bej.
- To był diabelnie długi rejs.

W Hamburgu dewiz było żal,
Więc się wyrzekłem, licho pal!
Powiadam sobie: "Niedługo kres."
- To był diabelnie długi rejs.

Na redzie w Gdyni czułem, że
Dziewczynę każdą chyba zjem.
Na molo ona i dużo łez.
- To był diabelnie długi rejs.

Już miałem ją w ramiona wziąć,
A ona mówi: "Grzeczny bądź,
Prezenty moje pokaż mi wpierw."
- To był diabelnie długi rejs.

Takie to te kobiety są,
Nagroda to za wierność mą,
Dziewczyny wszystkie niech porwie bies.
- Wyruszam znowu w długi rejs!

















































































e G
a H7
e G
C7 H7


































C7 H7 e

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież