Zamknij

Dlaczego warto się zarejestrować?

  1. Możliwość dodawania nowych treści na stronie
  2. Możliwość komentowania istniejących artykułów
  3. Możliwość ściągania szant w wersji mp3
  4. W wypadku dużej aktywności możliwość zostania redaktorem lub moderatorem
Zarejestruj się!
Żeglarstwo

Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 19 gości 
Dom, ech dom PDF Drukuj Email
Autorzy:
słowa: A. Rutkowski, Tomasz ("Ajnsztajn") Zygmont
muzyka: trad.

 

1.




Ref.:




2.




3.




4.






5.




A któżby nie chciał pożeglować, na szalę fal rzucić swój los,
I spocząć gdzieś na morza dnie, lub złotem nabić trzos!
Ja pewnego dnia zrobiłem właśnie tak
I pośród ryku sztormów odnalazłem życia smak.

Lecz teraz dom, ech, dom, dom wciąż mi się śni!
Dom gdzieś daleko wśród szczęśliwych dni.
Tam, gdzie klon i dąb, i jarzębiny liść,
Zielenią brzeg znajomy, choć tak odległy dziś.

Prosiłem ją o pokój, wskazała drogę mi,
Gdy weszliśmy do środka, zamknęła cicho drzwi.
Gdy w łóżku już leżałem, posłała uśmiech mi,
A ja spytałem ją: "Ślicznotko, może wskoczysz też i Ty?"

Wskoczyła mi do łóżka, cichutko tak jak mysz,
Myśląc: "Taki majtek, cóż może zrobić mi?"
A ja ściskałem, całowałem, aż nas rozdzielił brzask,
I żałowała, że noc krótka nie trwa siedem długich lat!

O świcie dzielny majtek wyruszał w siną dal
I do fartuszka Mary sypnął złota pełną garść,
Mówiąc: "Weź to kochanie i psotę wybacz mi,
Bo czuję, że zostanie z Tobą moja córka albo syn!"

...

Dziewczęta, chodźcie do mnie, przestrogę dla was mam:
Marynarz to zły kompan dla panien i dla dam.
Jeden uwiódł mnie i zostawił mi
Po sobie na pamiątkę te urocze bliźniaki!

Tagi żeglarstwo , teksty szant , szanty , Dom , ech dom
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież