|
Autorzy:
muzyka: Krzysztof Klenczon
|
Ref.:
|
Kołysał nas zachodni wiatr, Brzeg był za rufą z dala I nagle ktoś jak papier zbladł: "Grot nam się rozpierdala!" A bosman tylko zapiął płaszcz I zaklął: "Mać jebana! Nie mogłaś szmato, kurwa mać, Zaczekać z tym do rana!!?" Spod ciemnych ołowianych chmur Ulewa spadła nagle, A myśmy, jak te chuje dwa, W kubryku szyli żagle. A bosman do kubryku wpadł I zaklął: "Chuj wam w dupę! Złamali znowu igły dwie, Gdzie ja dziś takie kupię?" W nawigacyjnej Stary siadł, Słuchając komunikat. Wkurzony maksymalnie rzekł: "Panowie, znowu dycha!" (10řB) (Wkurwiony maksymalnie klął: O żesz mać, znowu dycha!) A bosman tylko w mesie siadł Ponury jak na stypie. "Jak dalej będzie piździć tak, Rozpieprzy nam tę krypę!" W kambuzie kuk, rzygając w krąg, Ponuro żuł nienawiść: "Że też te gnoje jeszcze żrą, Toż takich można zabić!" A bosman tylko w mesie siadł I oparł nos na blacie: "Obiad ma być dziś z trzech dań I deser na dodatek!" Kompasu igła całą noc Tańczyła rock and rolla, A wściekły sternik czuł, że go Ogarnia paranoja... A bosman do kokpitu wpadł I ujął szturwał w ręce: "Do kurwy nędzy, równo jedź, Bo jaja ci ukręcę!" Gdy słońce wyszło spoza chmur, A wicher się wyszalał, To bosman tylko flachę wziął I szybko pałę zalał. A potem tylko zapiął płaszcz, Chciał zakląć - lecz nie zaklął, Odchamić się najwyższy czas, Więc tylko ręką machnął. Gdy słońce zgasło i gdy sztorm Wydmuchał się do woli, W bosmańskiej brodzie zakwitł blask Setek kryształków soli. A bosman tylko zapiął płaszcz I zaklął... otóż nie zaklął! Bosman znów zaczął mówić nam Piękną poprawną polszczyzną!
|
|
|
a d E7 a d a H7 E7 F C F C F E7 a F G a E7 a d E7 a |
|
|