Zamknij

Dlaczego warto się zarejestrować?

  1. Możliwość dodawania nowych treści na stronie
  2. Możliwość komentowania istniejących artykułów
  3. Możliwość ściągania szant w wersji mp3
  4. W wypadku dużej aktywności możliwość zostania redaktorem lub moderatorem
Zarejestruj się!
Żeglarstwo

Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 20 gości 
Dziki włóczęga PDF Drukuj Email
Wykonawca:
Mechanicy Shanty
Autorzy:
słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
muzyka: trad.

 


1.




Ref.:




2.




3.




4.




ref...


Byłem dzikim włóczęgą przez tak wiele dni,
Przepuściłem pieniądze na dziwki i gin.
Dzisiaj wracam do domu, pełny złota mam trzos,
I zapomnieć chcę wreszcie, jak podły był los.

Już nie wrócę na morze
Nigdy więcej, o nie!
Wreszcie koniec włóczęgi,
Na pewno to wiem!

I poszedłem do baru, gdzie bywałem nie raz,
Powiedziałem barmance, że forsy mi brak.
Poprosiłem o kredyt, powiedziała: "Idź precz!
Mogę mieć tu stu takich na skinienie co dzień."

Gdy błysnąłem dziesiątką, to skoczyła jak kot
I butelkę najlepszą przysunęła pod nos.
Powiedziała zalotnie: "Co chcesz, mogę Ci dać."
Ja jej na to: "Ty flądro, spadaj, znam inny bar."

Gdy stanąłem przed domem, przez otwarte drzwi
Zobaczyłem rodziców - czy przebaczą mi?
Matka pierwsza spostrzegła, jak w sieni wciąż tkwię,
Zobaczyłem ich radość i przyrzekłem, że:

x3







|
|
|
|bis














































ver.1
D G
D A D
D G
D A D

A
D G
D G
D A D
ver.2
G C
G D G
G C
G D G

D
G C
G C
G D G

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież