Zamknij

Dlaczego warto się zarejestrować?

  1. Możliwość dodawania nowych treści na stronie
  2. Możliwość komentowania istniejących artykułów
  3. Możliwość ściągania szant w wersji mp3
  4. W wypadku dużej aktywności możliwość zostania redaktorem lub moderatorem
Zarejestruj się!
Żeglarstwo

Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 
Fale PDF Drukuj Email
Wykonawca:
Korycki Andrzej
Autorzy:
słowa: Andrzej Korycki
muzyka: Andrzej Korycki

 

1.





Ref.:




2.





3.





Późną nocą, pustym brzegiem idzie z nami mgła,
Fale zaraz nas dostrzegą, spójrz, już pierwsza gna.
Chciała podbiec tu, ale podły los
Nie pozwolił jej zbyt długo żyć
I zielone, mokre serce już przestało bić.

Przez nikogo nie wołane - przypływają
I u stóp niezrozumiane - umierają.
Jeśli ktoś zna mowę tych upartych, dziwnych fal,
Niech pogada z nimi, bo mi ich naprawdę żal.

Fale, czemu się godzicie na tę dolę złą,
Czemu do nas przychodzicie porzucając dom?
Choć, być może, przez was z rejsu ktoś
Pozdrowienia, jak gołębiem, śle.
Tutaj nikt was nie rozumie, trafiłyście źle.

Późną nocą, gdzieś na brzegu mówi do mnie mgła:
- "Próżno chciałbyś je ostrzegać, spójrz, następna gna..."
Chciała podbiec tu, ale podły los
Nie pozwolił jej zbyt długo żyć.
Zielone drugie serce już przestało bić.















































C G a
C G E
a d
G E
C G E

C G
d a
C G
d a

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież