|
Wykonawca:
Hambawenah
Autorzy:
słowa: trad.
muzyka: trad.
|
1. 2. 3. 4. 5. 6.
|
Hejże flisy Krakowiacy Płyńcie galarami, Dziś możecie potańcować Z Sandomierzankami. Krzycz retmanie - nie pomoże: Do wiosła, do liny! Już krakowskie oczka, hoże Zwabiły dziewczyny. Krzycz retmanie - nie pomoże: Precz wiosła, precz liny! Już Krakowiak nie opuści Swej ładnej dziewczyny. A kiej wej dobierzem w pary I puścim sie w tany, Bierz tam diabli Twe galary Retmanie kochany. Do nas dziewczęta, prosiemy I wam t'eż sie śpieszy, Jednym galarem płyniemy - Niech się każda cieszy. Dajwa z podkówek ogniska Nim pora przeminie, Bo może jutro chłopczyska Nasz galar odpłynie. Grajże skrzypku mnogim uchom, Masz tu troche grosza. Ustąpcie krakowskim zuchom Warszawskie Bartosze. Bo dziewczęta - czas jak woda Bardzo prędko płynie. Tańcuj każda pókiś młoda, Z jutrem wszystko minie. Bo nie prędko taki żwawy Trafi sie do tońca, Nie puszcze cie od zabawy Aż do wschodu słońca. Hajże dziewcze z modr'em oczkiem, Nie ujdziesz przede mną, Dawno patrzysz na mnie boczkiem, Pójdź tańcować ze mną. I ty z czerwonym buziakiem Spuszczasz oczka skromnie, Masz chęć tańczyć z Krakowiakiem, Pójdź tańcować ze mną. Bo ja chłopek wcale żwawy, Jeno się obrócę, Każdego Bartka z Warszawy Przez nogę przerzucę. Dalej chłopcy do roboty Pomiędzy dziewoje, Która przyjmie twe zaloty, Bierz ją t'eż jak swoje. |
|
|