|
Wykonawca:
Perły i Łotry Shanghaju
Autorzy:
słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski
muzyka: trad.
|
1. 2. 3. 4. 5. 6. 7.
|
Raz cudne dziewczę w Saint Malo na targu ryb ujrzałem, Sola, makrela, śledź - krzyczała głośno tuż za kanałem, Sola, makrela, śledź - "Najlepszej ryby mam pełną sieć." Gdy byłem blisko lady jej, spytała mnie od razu, Sola, makrela, śledź - "Czego Ci trzeba mój marynarzu?" Sola, makrela, śledź - "Najlepszej ryby mam pełną sieć." W fartuszku białym krągły kształt każdego by omamił, Sola, makrela, śledź - zerkałem lekko ponad rybami, Sola, makrela, śledź - jakże ja bardzo chciałem ją mieć. W zalotny dreszcz wprawiła mnie od głowy aż po pięty, Sola, makrela, śledź - stałem spocony i taki spięty, Sola, makrela, śledź - jakże ja bardzo chciałem ją mieć. Rzekłem niepewnie: "Och i echm, czy zjesz ze mną langustę?" Sola, makrela, śledź - a ona: "Chętnie, ale o szóstej." Sola, makrela, śledź - jakże ja bardzo chciałem ją mieć. Wieczór śniadaniem skończył się, lub może też obiadem, Sola, makrela, śledź - rzekłem jej: "Nie płacz, kiedy odjadę." Sola, makrela, śledź - jakże ja bardzo chciałem ją mieć. Sola, makrela, śledź - rzekłem jej: "Nie płacz, kiedy odjadę, Sercem będę przy Tobie..." A gdy powrócę do Saint Malo, me serce znów "zapika", Sola, makrela, śledź - gdy ona szepnie: "Wstąp na tuńczyka." Sola, makrela, śledź - jakże zapragnę znowu ją mieć.
|
|bis | |bis | |x3
|
|
|