Jeśli idzie o ratowniczy to miałem znajomego który potrafił zawiązać go jedną ręką w, że tak się wyrażę powietrzu. Ja tam z ratowniczym zawsze miałem problem, lecz teraz regularnie ćwiczę węzły i doszedłem do sporej wprawy. Musze sprawdzić czy 2 sekundy mi wystarczą .
Mnie uczyli też innej bajeczki ułatwiającej wiązanie ratowniczego nie na sobie. Robiło się pentelkę, i to było jeziorko. Z jeziorka wychodził wąż, który zauważając księżniczkę leżąca na brzegu (czyli wolny kawałek liny) wślizguje się pod nią, owija i zabiera do jeziorka. Taka bajeczka ale dzięki temu skumałem jak ratowniczy robić.
yy.. no jak to gdzie? pod tekstem, w moim poprzednim dopisku.. nie widać? ja go widzę... a czy ktoś inny prócz mnie go widzi?
...moze powinienem przejść się do lekarza? węzły widzę...
TAKLER.. ja nie Kinia, ja Kuniu coś jak kuń rodzaj męski
A propos węzłów - kupiłem sobie fajnką książkę o węzłach, rodzajach lin itd. Są tam węzły pogrupowane wedle zastosowań. Zarówno wędkarskie, żeglarskie, jak i parę innych rodzajów motania Niestety nie pamiętam autora, tytuł to chyba "wszystko o węzłach", czy jakoś tak. W tej chwili siedzę w delegacji i nie bardzo mogę grzebać w necie, no i nie mam tej książki przy sobie.
O właśnie! Ja posiadam na stanie ową "Węzły bez tajemnic" pana Des Pawson'a. Naprawdę ładnie zrobiona książka, węzły i sposób wiązania przedstawiony na wyraźnych fotografiach. Ładnie wykonana, dobry papier. Podoba mi się
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Zakaz kopiowania materiałów i powielania treści w innych miejscach.
Komentarze i treści napisane przez użytkowników tego forum są ich prywatnymi opiniami.
Forum Żeglarskie Bezan i jego właściciele oraz administracja forum nie ponoszą odpowiedzialności za treść postów.