Patent: nie posiadam
Dołączył: 07 Maj 2007 Posty: 2
Wysłany: Pon Maj 07, 2007 13:23 Szkolenia
Witam gorąca wszystkich zebranych na forum.
Chciałbym zdobyć patent żeglarski. Najchętniej pojechałbym na obóz żeglarski, ale jest jedno ale... Jest tego mnóstwo i nie wiem po prostu jakie szkoły, firmy są dobre i do których warto się udać, by tam zdobyć patent żeglarski.
Patent: Sternik Morski
Instruktor: IŻ
Zaproszone osoby: 24
Dołączył: 04 Sty 2007 Posty: 126 Skąd: co skąd?:P
Wysłany: Pon Maj 07, 2007 13:31
Nie wiem czy już nie było podobnego tematu....no, ale polecam oczywiście kursy z ZHP Zielona Góra. Kilka lat temu robiłem też kurs w szkole żeglarstwa skipper, ale w tej chwili niestety opinie na temat tej szkoły są różne. Pozdrawiam
Patent: nie posiadam
Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 2 Skąd: Piła
Wysłany: Sro Sie 01, 2007 13:52
Witam
Chccialbym sie spytac czy na patent zaglarski jest zdac ciezko???
Chcialem zdawac ale ponoc przepisy sie zmienily i musze czekac do pazdziernika musze czekac, nie opanowalem jeszcze czlowieka i bojki.
Naucze sie tych manewrow z ksiazki???
Prosze o odpowiedz i pozdrawiam.
samym czytaniem i ogladaniem obrazkow raczej nie... praktyka jest niezbedna - jesli chcesz miec pewnosc ze potrafisz wykonac te manewry. a o to chodzi jesli chcesz byc dobrym zeglarzem - zeby manewr miec opanowany, a nie zeby udal sie przed komisja
pzdr
Zwykle do wypełnienia test z teori i na wodzie wykonanie podstawowych manewrów. Ponieważ w tym ostatnim bierze udział cała załoga, więc oceniana jest również praca tych, którzy w trakcie egzaminu pełnią rolę załogi. Osobiście zalecałbym taki plan. Najpierw wybrać się na rejs turystyczno - szkoleniowy, a następnie ( może za rok ) na stacjonarny obóz szkoleniowy. Polecam "Różę Wiatrów"
1. Yacht Club "Bezan" (Tarnow) - oboz na Solinie, 3 tygodnie - goraco polecam
2. Tarnowski Yacht Club "Azoty" - weekendowy, wyklady z teorii w Tarnowie + kilka weekendow szkolenia praktycznego na Rożnowie
3. Krakowski Yacht Club - w Krakowie i na Mazurach
Hej:)
Zdaję sobie sprawę z tego, że jednak kursy trochę kosztują. Pewien Pan powiedział mi raz, że skoro do 7,5 metra nie trzeba mieć patentu, to pieniążki lepiej wydać na praktykowanie na rejsach. Teoria teorią, ale praktyka jednak wiedzie prym. Można najpierw popraktykować na kilku rejsach, potem już z wprawą pójść na kurs. Myślę że wtedy byłoby łatwiej. Co do nauki z ksiażek... Dobre to jest do suchej teorii. Locje, przepisy itd (byle by zwrócić uwagę na aktualność danych!). Kiedyś z kuzynką uczyliśmy się tańców towarzyskich z ksiażki (bodajże "Każdy może tańczyć", nie pamiętam...), ubaw mieliśmy co niemiara. Parę podstawowych kroków dało się załapać. Jednak dopiero jak zaczęliśmy uczęszczać do szkoły tańca - tańce te same zaczęły "wchodzić" Nie ma co ukrywać - praktyka to praktyka
Jednak mimo wszystko - prócz rejsów ze znajomymi, na których można nabrać praktyki, warto iść na kurs. Ja obrałem strategię - pływać gdzie się da i ile się da, potem iść na kurs. Byle tylko podczas tych rejsów "przedkursowych" nie nabrać złych nawyków.
Ahoj
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Zakaz kopiowania materiałów i powielania treści w innych miejscach.
Komentarze i treści napisane przez użytkowników tego forum są ich prywatnymi opiniami.
Forum Żeglarskie Bezan i jego właściciele oraz administracja forum nie ponoszą odpowiedzialności za treść postów.