Wysłany: Czw Gru 06, 2007 11:18 Kotwica - czy postój zaliczany jest do godzin stażowych ?
Orientuje się ktoś w 100% lub ma jakieś linki do przepisów, które określają czy postój na kotwicy jest zaliczany do godzin stażowych czy nie? Słyszałem i czytałem różne wersje i już sam nie wiem
Generalnie gdzie powinno się zaliczać stanie na kotwicy? Godziny: pod żaglami, na silniku, na postoju?
Jeśli jacht nie jest w drodze, to znaczy że jest na postoju. Na kotwicy, na cumach czy na mieliźnie - każdy sposób jest dobry. ( w każdym razie - do stażu )
...czyli jeśli dwa tygodnie pływaliśmy po WJM, śpiąc na jachcie... to do stażu wpadają mi całe dwa tygodnie, bez względu na to, czy płynęliśmy, czy staliśmy w porcie.. nieprawdaż?
... bez względu na to, czy płynęliśmy, czy staliśmy w porcie.. nieprawdaż?
Chyba nie zrozumiałeś co napisałem Oczywiście do stażu liczy się tylko czas "w drodze". A poza tym chyba jestem nie w kursie - to już mazurskie rejsy liczą się do stażu? Ach ta liberalizacja, ale się narobiło
Whitewale... szczerze mówiąc - nie wiem, czy się liczą czy nie. Teoretycznie jeśli się po prostu pływa - powinno się liczyć do stażu, bez względu na to, czy śródlądzie, czy akweny morskie. Bynajmniej myśląc zdroworozsądkowo...
Skoro mowa o stażu morskim, to jednak liczą się rejsy morskie. ( Zdroworozsądkowo również ) Nawet są tam jakieś wymogi ile musi ( minimalnie ) trwać i ile z tego może być pływania po wodach osłoniętych. Poczytaj sobie na stronie PZŻ-tu.
Jeżeli chodzi o staż potrzebny do uzyskania patentu np. sternika jachtowego, to jest wyraźnie powiedzianie, że chodzi o rejsy morskie (Rozporządzenie Ministra Sportu z 9 czerwca 2006 r. w sprawie uprawiania żeglarstwa - Dz. U. z 2006 r. Nr 105, poz. 712). Fajnie by było jakby się liczyły godziny na kotwicy czy w porcie, każda doba to by było 24 godziny więcej, a tydzień to jakieś 160 godzin, czy się płynie czy się stoi....
To jest taka sytuacja.
Płyniemy z wyspy X na Y. Po drodze stajemy na kotwicy na noc w jakimś lekko osłoniętym miejscu. Czy taki postój na kotwicy powinno się zliczać czy nie?
Podobnie druga sprawa. Płyniemy w dzień i postanowiliśmy popływać wpław w środku dnia bo wytrzymać z gorąca się nie da. Stajemy, więc na kotwicy na 2h, po czym płyniemy dalej.
Jeżeli to się zlicza to do których godzin? Na żaglach?
To jest taka sytuacja.
Po drodze stajemy na kotwicy na noc w jakimś lekko osłoniętym miejscu. ... Płyniemy w dzień i postanowiliśmy popływać wpław w środku dnia bo wytrzymać z gorąca się nie da. Stajemy, więc na kotwicy na 2h?
Niezależnie od przyczyny, postój na kotwicy jest postojem więc nie zalicza się do czasu przebytego w drodze. Co innego, jeśli w czasie kąpieli jacht dryfuje - tu możnaby podyskutować. A w końcu i tak zaleźy co skiper napisze w opinii.
Patent: Kapitan
Instruktor: IŻ
Dołączył: 05 Sty 2007 Posty: 48 Skąd: ZB/ZG/WA itd.
Wysłany: Wto Gru 18, 2007 01:14
Moim skromnym zdaniem , dysponując wiedzą jaką posiadam itp. itd.....
jacht mający podaną choćby jedną cumę na keje , ląd , boję itp.
oraz jacht stojący na kotwicy (kotwica "trzyma" dna)
jednym słowem na stałe połączony z lądem (nawet tym pod wodą )
jest jachtem będącym na postoju
Natomiast jacht będący w ruchu , dryfujący , wleczący kotwicę po dnie itp.
jest jachtem będącym w drodze
prościej chyba nie można tego wytłumaczyć
nie będę natomiast zagłębiał się dokładnie w którym momencie jacht "staje" na kotwicy , albo z niej "zchodzi" i o podobnych sytuacjach , bo można by o tym deliberalizować dość długo , a ja cenie swój czas ( przynajmniej na razie).
pozdrawiam
a co do przepisów postaram się je tu przytoczyć , ale nie obiecuję.
_________________ PIPSON
OBOZY SZKOLENIA SPłYWY I REJSY www.pipson.org
Patent: Kapitan
Instruktor: IŻ
Dołączył: 07 Kwi 2007 Posty: 11
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 12:38 UWAGA DO PIpsona
Ale z drugiej strony jacht jest w drodze od oddania pierwszej cumy, czyli jak wszystkie cumy i szpringi (może nawet bresty) założysz, a potem jedną zdejmiesz to już jesteś w drodze, jaby się upszeć:)
A co do momentu kiedy jacht uważa się za stojący na kotwie to z tego co pamiętam jak kotwica dotknie lustra wody jak rzucasz i przestaje w momencie gdy oderwie się od dna - też jest luka - bo co jak dna wogóle nie dotknie? Chyba trzebaby przyjąć że decyduje kierunek poruszania się łańcucha:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Zakaz kopiowania materiałów i powielania treści w innych miejscach.
Komentarze i treści napisane przez użytkowników tego forum są ich prywatnymi opiniami.
Forum Żeglarskie Bezan i jego właściciele oraz administracja forum nie ponoszą odpowiedzialności za treść postów.