|
Wykonawca:
Spinakery
Autorzy:
słowa: Lucjusz Michał Kowalczyk
muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk
|
1. 2. 3. 4.
|
Teraz będzie o okręcie, słuchajcie i kwita, Kapitanem na nim była przystojna kobita, I od różnych drobnych majtków aż po admirała Tylko pod nią pływać chciała brać żeglarska cała. Lecz niewielu dzielnych zuchów z nią wytrzymywało, Kiedy się już pod jej władzę okrutną dostało, Bo zbyt wiele od załogi swojej wymagała I gdy chłopcy już nie mogli, żołdu nie dawała. Aż raz jeden mizerota rzekł, że się nie boi, Przez dni siedem nie wyłaził z kapitańskiej koi - Odmieniło się załodze nieoczekiwanie I z radości urządzili wielkie tańcowanie. Nie pytali - jak to zrobił - chłopcy, dla zasady, Choć na oko widać było, że nie dał by rady, Tylko raz przy kabestanie wyniknęła draka, Kiedy to się okazało, że nie ma handszpaka. |
|
|