|
Wykonawca:
Mechanicy Shanty
Autorzy:
słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
muzyka: trad.
|
1. Ref.: 2. 3. 4. 5. 6. 7.
|
Hej, płyńmy z prądem rzeki tam, gdzie Liverpool, - Heave away, Santiano! Dokoła Hornu, przez Frisco Bay. - Tam, gdzie strome zbocza Mexico! Więc! Heave away i w górę, w dół, - Heave away, Santiano! Nie minie rok, powrócimy znów - Tam, gdzie strome zbocza Mexico! Ten kliper dla załogi zawsze piekłem był, Żelazny Jankes dowodził nim. Po złoto Kalifornii ciągle gnał nas wiatr, Bo puste ładownie wypełniać trza nam. A był to dla nas wszystkich stary, dobry czas, W czterdziestym dziewiątym, za młodych lat, Bo Zachariasz Taylor tam górą był, Gdy wygrał bój pod Monterrey. I szybko zwiewał Santy, kiedy pomógł Scott, Jak Bonaparte pod Waterloo. I dla mnie kiedyś, w końcu, nastał dobry dzień, Gdy Sally Brown pokochała mnie.
|
|
|
d F C d C C a C d d F C d C C d C d |
|
|