|
Wykonawca:
Porębski Jurek
Autorzy:
słowa: Jerzy Porębski
muzyka: Jerzy Porębski
|
1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10.
|
Postać ma ogromną, wąsa sumiastego, Nikt by się nie ważył nazwać go lebiegą. Z uśmiechem na ustach po kambuzie lata, Jest dla chłopców z "Wieczna" jak mama, jak tata. Nie skąpi napitku i nie skąpi jadła, Przybyło każdemu pod gaciami sadła. Wszystkie spodnie ciasne i co powie żona, Gdy na keję w Gdyni wyjdę w kalesonach. Lecz jego charakter ma też inne strony, Zwłaszcza kiedy w Rio znajdzie się bez żony. Lgną do niego panny, jak do miodu pszczoły, A on nieprzystępny, chociaż wciąż wesoły. Tu w zadek uszczypnie, tu zerknie pod stanik, Tu kupi kwiatuszka jakiejś ślicznej pani. Lecz nie myślcie, aby ten chytrusek stary Miał do którejś z kobit konkretne zamiary. Tak jak orzeł latać uczy swe pisklęta, Tak on bajkoka uczył rozpieszczać dziewczęta. Sypał mu jak winem z niejednego dzbana Przykłady, jak sadzać panny na kolana. Jak w oczka zaglądać, jak zerknąć pod bluzkę, Jak dziabnąć ostrogą taką młodą kózkę. Pomagał mu steward, też fachman w ocenie, Tak razem uczyli młode pokolenie. Dziś znamy wyniki tego nauczania - Bajkok jest docentem od sztuki kochania. Choćby go w miłości nawet czort opętał, To zawsze należność wypłaci do centa. Już mu jest nie straszny żaden sprawy wątek, Wie gdzie leży koniec i stoi początek. Choćby go ściskały, nie wiem jakie panie, To zawsze do kambuza wróci przed śniadaniem. Nocko Świętojańska, Jaśka świętowanie, Dziś wszystkie chłopaki oraz z Rio panie Życzą Ci radości, zdrowia jak u słonia I byś tysiąc dolców znalazł w kalesonach. Wiwat solenizant, książę Lukullusa, Spodnie na nim krótkie i kurteczka kusa. Polej Poloneza, niech chłopcy popiją, Zaraz się przypomną panieneczki z Rio.
|
| |bis |
|
|