|
Wykonawca:
Wodny Patrol
Autorzy:
słowa: Piotr Kowalewicz
muzyka: Piotr Kowalewicz
|
1. Ref.: 2. 3. Ref.:
|
To był sztorm, lało chyba ze sto dni, Wiatr nas gnał, targał żagle jak zły pies. Nasz kapitan, stary, podły drań, Ciągle klął i wzywał bóstwa swe. Istny cud, że nie śpimy gdzieś na dnie. Istny cud, że każdy piwo pije. Istny cud, że dziewka wdzięczy się, Istny cud, że każdy z nas wciąż żyje. Dzikie morze wdzierało się na dek, A nasz szkuner ku przegranej szedł. Z głośnym trzaskiem zwalił się grotmaszt, Spiże luf odbiły burzy blask. Groźna fala, wściekle biła o nasz dziób, A kapitan wrzeszczał - "Trzymać kurs!" Nagle w dali światła dojrzał Bil, Mylił się, kto liczył nasze dni. Istny cud, że nie śpimy gdzieś na dnie. Istny cud, że każdy piwo pije. Istny cud, że dziewka wdzięczy się, Istny cud...
|
|
|
e h a G h e h a h e C G D e C G D e |
|
|