|
Wykonawca:
Przyjaciele Barmana
Autorzy:
słowa: Michał Skocki
|
1. Ref.: 2. 3.
|
Pływam już sporo czasu, cały czas na tym wraku, Co nie bardzo umie chodzić bajdewindem. Tu się pikfał luzuje, tam się fok w górze pruje, No a kokpit zalatuje szarym mydłem. Bum, bum, bum, bum. Jaga, Jaga, Jaga, Jaga. O, o, o, o. O yea, o yea. Na, na, na, na. Jaga, Jaga, Jaga, Jaga. Co się dotknę do szekli, diabli też by się wściekli, Bo przetyczka popłynęła w dół pionowo. Maszt jest powyginany, dziób ma strupy i rany, No a forluk przecieka prawidłowo. Co chcę rzucić kotwicę, muszę długo nań krzyczeć, Choć błyszcząca, nietonąca do tego. Wreszcie, jak się zdenerwuję, zaraz wszystko zreperuję I zatopię go daleko od brzegu. |
|
|