Zamknij

Dlaczego warto się zarejestrować?

  1. Możliwość dodawania nowych treści na stronie
  2. Możliwość komentowania istniejących artykułów
  3. Możliwość ściągania szant w wersji mp3
  4. W wypadku dużej aktywności możliwość zostania redaktorem lub moderatorem
Zarejestruj się!
Żeglarstwo

Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 
Jo ho ho, ja ha ha PDF Drukuj Email
Autorzy:
słowa: Zbigniew Macias

 

1.




Ref.:









2.




3.




4.




5.




Gdy Ci, bracie, w domu żoneczka dokuczy,
Pies nie daje łapy, syn się marnie uczy,
Teściowa się kłóci z Tobą dla zasady,
Pakuj wór żeglarski i ruszaj w Bieszczady.

Jo ho ho, ja ha ha,
Jo ho ho, ja ha ha,
Jo ho ho, ja ha ha,
Jo ho, ha ha ha!

Żegluj bracie, żegluj,
W dół, po połoninie.
Halsuj w górę, halsuj,
Odpoczniesz w Solinie.

Autobus się psuje, piwo jest bez piany,
Zjadłeś pyszny bigos, chodzisz jak pijany,
Deszcz leje od rana, koszula się klei,
Już idziesz do łódki, a leżysz na kei.

Płyniesz sobie cudnie, wietrzyk z wolna dmucha,
Łódeczka się kładzie, bo steru nie słucha,
Wanta pęka z hukiem jak żeglarki cnota,
Maszt leci do wody, już podarłeś grota.

Ciągną Cię do brzegu, sterem w lewo, w prawo,
Dziobem prosto w keję i dostajesz brawo.
Pytają, co czujesz, nie mówisz nikomu,
Pakujesz swój worek i wracasz do domu.

A w domu żoneczka tylko siedzi w garach,
Pies nie daje łapy, syn jest na wagarach,
I tylko teściowa zmieniła zasady,
Pakuje walizki i rusza w Bieszczady.







































































C F C
F C G7
C F C
F C G7 C

F C
G7 C

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież