|
Wykonawca:
Cztery Refy
Autorzy:
słowa: Piotr Zaleski
muzyka: Piotr Zaleski
|
Ref.: 1. 2. 3. 4. 5.
|
Kanonier McCarthy to bitny był chłop. I łeb miał na karku, i pięści jak młot, I dziewcząt bez liku od Rio do Hull. Kanonier McCarthy to łajdaków król. Zaciągnął się kiedyś na okręt "Noir", Zbuntował załogę, piratem się stał. W Cieśninie Torresa grasował przez rok. Niejeden tam statek zakończył swój los. Gdy forsy miał dosyć, osiedlił się w Perth I życie spokojne do śmierci mógł mieć, Lecz zgubił go hazard. - Postawcie tu dzban! Jak zginął McCarthy opowiem dziś wam. W tawernie "Pod Słoniem" jak zwykle był tłok. McCarthy grał w kości, pił piwo jak smok. Co rzut, to dwie szóstki, a czasem i trzy. Ech, łza się kręciła na widok tej gry. Do gry zasiadł Oskar zwalisty jak tur I garść złotych monet wyrzucił na stół. Rzucali na zmianę - McCarthy i on, I przegrał wnet Oskar swój półroczny żołd. Rozjuszył się Oskar, do bójki się rwał, McCarthy był szybszy, a cios pewny miał. Lecz kumpel Oskara, co w tłumie się krył, Ukradkiem od tyłu nóż w plecy mu wbił.
|
|
|
G C G D C G C D G C G D C D G D G C D G D G C G D C G C G C G C D C G D G |
|
C G D Gśp.BitwyMorskie |
|
|