Zamknij

Dlaczego warto się zarejestrować?

  1. Możliwość dodawania nowych treści na stronie
  2. Możliwość komentowania istniejących artykułów
  3. Możliwość ściągania szant w wersji mp3
  4. W wypadku dużej aktywności możliwość zostania redaktorem lub moderatorem
Zarejestruj się!
Żeglarstwo

Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 12 gości 
Kanonier McCarthy PDF Drukuj Email
Wykonawca:
Cztery Refy
Autorzy:
słowa: Piotr Zaleski
muzyka: Piotr Zaleski

 

Ref.:




1.




2.




3.




4.




5.




Kanonier McCarthy to bitny był chłop.
I łeb miał na karku, i pięści jak młot,
I dziewcząt bez liku od Rio do Hull.
Kanonier McCarthy to łajdaków król.

Zaciągnął się kiedyś na okręt "Noir",
Zbuntował załogę, piratem się stał.
W Cieśninie Torresa grasował przez rok.
Niejeden tam statek zakończył swój los.

Gdy forsy miał dosyć, osiedlił się w Perth
I życie spokojne do śmierci mógł mieć,
Lecz zgubił go hazard. - Postawcie tu dzban!
Jak zginął McCarthy opowiem dziś wam.

W tawernie "Pod Słoniem" jak zwykle był tłok.
McCarthy grał w kości, pił piwo jak smok.
Co rzut, to dwie szóstki, a czasem i trzy.
Ech, łza się kręciła na widok tej gry.

Do gry zasiadł Oskar zwalisty jak tur
I garść złotych monet wyrzucił na stół.
Rzucali na zmianę - McCarthy i on,
I przegrał wnet Oskar swój półroczny żołd.

Rozjuszył się Oskar, do bójki się rwał,
McCarthy był szybszy, a cios pewny miał.
Lecz kumpel Oskara, co w tłumie się krył,
Ukradkiem od tyłu nóż w plecy mu wbił.





























































G C G D
C G C D
G C G D
C D G D G
C D G D G
C G D
C G C G
C G C D
C G D G






C G D Gśp.BitwyMorskie

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież