|
Wykonawca:
Tonam & Synowie
Autorzy:
słowa: Bogdan Kuśka
muzyka: trad.
|
1. Ref.: 2. 3.
|
Był to normalny dzień, cholerny skwar, Kotwica szybko poszła w dół przy jednej z raf. Maleńkiej wyspy życia rytm spokojnie trwał Tak, jak od wieków. Nikt nie przypuszczał, że ten piękny stan Zakłóci stary szkuner, co w pobliżu stał. Dowodził nim kapitan zły, co Hayes się zwał, Łowca niewolników. Gdzie "Atlantic" szkuner z nami płynie, gdzie - Nikt nie wie z nas. Biały człowiek z wyspy wszystkich porwał. Gdzie Chce sprzedać nas. Naiwny naród ten, co szczęście znał. Gościnnie białych ludzi wziął do swoich chat. W prezencie wiele rzeczy swych, owoców dał Jak przyjaciołom. Kapitan przybył tam w intencji złej. W rewanżu za gościnność ich, za dary te, Obiecał wszystkich dowieźć w mig, żaglowcem swym Na sąsiednią wyspę. Lecz gdy płynęli już, gdy wiatr ich gnał, Kapitan do ładowni swych jak bydło gnał. Wypuścić w porcie wszystkich gdzieś i sprzedać chciał Jak zwykły towar.
|
|
|