|
Wykonawca:
Kazik
Autorzy:
słowa: Stanisław Staszewski
muzyka: Stanisław Staszewski
|
Ref.: ref...
|
Na statku, gdzieś w kotłowni, tam gdzie palacze są, Na tle płonących głowni sylwetki czarne drżą, Wulgarną nucąc śpiewkę miotają słowa krewkie I na portową dziewkę czekają wszyscy wraz. Z pokładu marynarze dziś mają wolną noc, A w tym piekielnym żarze łeb pada niby kloc. Hej chłopcy, ja wam radzę - zetrzyjcie z gęby sadze, Za chwilę przyprowadzę tę, co zabawi nas. Już na schodach widać jej nogi, Mocne wino szykujcie i trzos, Już za chwilę dotknie podłogi I z oddali dobiegnie jej głos. Kochaj mnie, a będę Twoją, Całuj mnie i mocniej tul. Niechaj dziś pocałunki Twe ukoją Beznadziejną tęsknotę moich ust. Kochaj mnie, a będę Twoją, Nie chcę nic prócz słodkich warg. Niech pocałunki Twe tej nocy mnie ukoją, Zanim ciało znów oddam na targ. Z pokładu marynarze... Niby kotłów wielkie ognisko, Płoną twarze i oczy ich grzmią. Pójdźmy Tobie przyjrzeć się blisko, Kiedy śpiewasz piosenkę tą.
|
|
|
d A d D7 g g d A d A d C F E A E A d g A d d g E A d g E A d g A d |
|
|